zadaniowy chaos

Cały czas coś robię czyli zadaniowy chaos

Znacie to? Ja aż za dobrze. Po tym jak wróciłam z urlopu, (który był słodką, różową chmurką radości, błogości i nie patrzenia na zegarek) tygodniowa rutyna, bieg i nieskończone listy „to-do” chyba znowu zaczynają wkradać się w moje życie. Praca, dodatkowe zlecenia, zakupy, utrzymywanie w domu względnego stanu ogarnięcia, spotkanie A, spotkanie B, dodatkowe zobowiązania, że coś tam, życie rodzinne, życie towarzyskie… zadaniowy chaos. A jeszcze może jakiś dodatkowy czas na rozwijanie swoich pasji, naukę czegoś zupełnie nowego. Jestem jedną z tych osób, która chciałaby rozszerzyć dobę o dodatkowe (przynajmniej!) 12 godzin (które pewnie i tak wykorzystałabym na sen 😀 ).

Poradniki, listy, prośby, groźby

Kiedy zadania w mojej głowie zaczynają się już ustawiać w kolejkę, której końca nie widać po prostu staram się je spisać. Ba, nawet przyporządkowuję im numerki i czasem nawet skrupulatnie wg. tych numerków działam. Ok, muszę przyznać – ta metoda działa u mnie tylko pod presją i tylko w pracy. I muszę przyznać – czasem nie działa w ogóle, bo jednym okiem ogarniam karteczkę z zapiskami i potem zaraz udaję, że jej nie ma 😂 . W internecie można znaleźć dużo poradników dotyczących zarządzania swoim czasem, zadaniami, planami ale według mnie ciężko w tym temacie o złoty środek. Po prostu czasem jest za mało czasu i tyle! I co potem? Jedna zaniedbana sprawa, druga, przeoczony termin a jeszcze przecież urodziny babci, a jeszcze przecież ciągle wisi nade mną widmo zakupu żyrandoli (chociaż powoli przyzwyczajam się już do żarówek wystających z sufitów), a jeszcze sobie wymyśliłam coś tam i ktoś dzwonił z czymśtam. To wszystko razem powoduje dodatkowy, niepotrzebny stres.

pseudo-filozoficzny off-top: Czy to przypadkiem nie jest esencja bycia dorosłym? Xd Te miliony spraw, które jak tylko pozałatwiam są zastępowane przez nowe? Czy to się kiedyś kończy?!

Stres jest niepotrzebny, dlatego…

Przede wszystkim: ja!

… trzeba sobie uzmysłowić, że NIC się nie stanie, jeśli jakaś super-ważna sprawa nie zostanie dopilnowana. Nie pomnoży to głodu na świecie, nie spowoduje katastrofy ekologicznej, nie sprawi, że małe, słodkie szczeniaczki na całym świecie będą smutne. Wiadomo, że temat rzeka i nie należy generalizować ale na pewno (bezwzględnie!) należy zawsze stawiać siebie na pierwszym miejscu. Własny komfort psychiczny, własne potrzeby, własne „chce-mi-się/nie-chce-mi-się” i po prostu czasem… odpuścić. Odpuścić spinę nad nieidealnie urządzonym przyjęciem, odpuścić szukanie na siłę nowej kiecki na ultra-ważną uroczystość, odpuścić pakowanie się w dodatkowe tematy (ta, ehe), odpuścić dopinanie wszystkiego według jakichś standardów narzuconych przez kogoś, odpuścić (nawet!) deadline. Wyluzować.

Dlaczego? Dla kogo? Dla siebie, dla bliskich, dla zdrowia, dla spokoju (spokój to cenna rzecz), dla… realizacji czegoś bardziej twórczego, czegoś nowego, czegoś innego!

Jak znaleźć siebie w codziennym zadaniowym chaosie?

Co się najgorszego może stać? Jeżeli dręczy mnie jakaś sprawa nad którą nie mam kontroli albo nie chce mi się mieć kontroli to wizualizuję sobie najgorszy możliwy scenariusz i jeśli jest do przeżycia… idę dalej a sprawa zostaje sama sobie. Piątkowa złota myśl: Sprawy rozwiązują się same, jeśli dostaną taką sposobność. Serio! Praktycznie zawsze kiedy coś odpuszczam okazuje się, że i tak układa się tak, jak bym sobie tego życzyła. Magiczne!

 

 

 

 

 

Kto ma ochotę na czebureki z internetu?

25 comments

  1. Pseudo-filozoficzna odpowiedź na pseudo-filozoficzny off-top:

    Esencją bycia dorosłym jest świadomość, że możesz jeść lody i pizzę na każdy posiłek.

  2. Pingback: Z księżyca.
    1. Staram się nie mieć 🙂 Wiadomo, że są sprawy różnego kalibru – jedne jest prościej odpuścić inne trudniej, ale najważniejsze to czuć się dobrze ze swoim wyborem.

  3. Priorytety, priorytety 😉

    Też zapisuję wiele rzeczy na „liście” nawet na dzisiaj mam listę 😀 – gdzie iść, co zrobić, co kupić 😉 Ale nie wiem czy dziś wszystko ogarnę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *