DIY - aktualizacja stolika

DIY – aktualizacja stolików do kawy

Od pierwszego momentu, kiedy zobaczyłam te stoliki wiedziałam, że ten dzień nadejdzie. Dzień, w którym będą potrzebowały lekkiego update’u w image’u. Farba sypała się z nich w zasadzie od zawsze (czyli od jakiś 3 miesięcy) ale kiedy zaczęła zostawać na ciele i wędrować po mieszkaniu podjęłam decyzję o uruchomieniu całego pokładu moich zdolności manualnych. No i było malowane. Zapraszam na mini foto relację z mojego ambitnego projektu – „DIY – stoliki do kawy”.

Stan minus jeden

Czyli stoliki w wersji pościeranej – jeden z nich można zobaczyć na głównym zdjęciu we wpisie o zadaniowym chaosie. Ogólnie rzecz biorąc takie wycierki mają nawet swój urok i jako, że jestem osobą, która doskonale radzi sobie z wszelkimi odstępstwami od perfekcji to mogłabym po prostu je zaakceptować, no ale ta schodząca farba, sami rozumiecie.

 

Czego użyłam i co zrobiłam

Użyłam całego mojego serca, czasu, który wygospodarowałam w długi weekend, wizualizacji wewnętrznych pt. „Tak, to jest dobry pomysł, na pewno będą wyglądać lepiej, na pewno NIE będą wyglądać gorzej”. Użyłam też: farby xyz, pędzelka dziesiątki drobniusieńkiego, wałka na oko 5 cm mięciusieńkiego. Gąbeczki do umycia poprzedniej, odpadającej farby.

Udpade stolików w trzech krokach:

  1. Rozkręcamy stoliki
  2. Czyścimy stoliki
  3. Malujemy stoliki

Było to na tyle nieskomplikowane zadanie, że dałam radę prawie sama (otworzenie farby jednak przerosło mnie i mój manicure).

 

 Jak wyszło?

Efekt przerósł moje oczekiwania. Jednak farba do mebli spełnia swoje zadanie i nadaje się do mebli. Te stoliki mają takie wtłoczenia deseniowe i początkowo chciałam podkreślić farbą te wzorki, ale bardzo szybko zrezygnowałam z tej opcji i po prostu machnęłam całe na biało. Wzorki i tak są widoczne a ja zaoszczędziłam milion czasu i miliony nerwów 😀

 

 

Zmiana nie jest spektakularna ale dla mnie znacząca. Neron pięknie kontrastuje z bielą stolików 😂 . Bardzo chciał pomagać w procesie aktualizacji tych mebelków, ale ja z kolei chciałam za wszelką cenę uniknąć jego sierści pod farbą więc mógł tylko popatrzeć, zza szyby.

Zdarzają Wam się czasem takie drobne renowacje w domu?

 

 

Czebureki też są DIY!

18 comments

  1. Bardzo fajna renowacja. U mnie w domu czeka na renowację szafa ubraniowa starszego syna. Trochę się obawiam, że nie podołam, ale kto nie próbuje, ten nie zyskuje 🙂

  2. Widzę, że nie tylko ja miłością darzę księżyc 🙂 Pozdrawiam z bloga Podróż na Księżyc 🙂 Stolik pięknu! Uwielbiam trójnogi!

  3. Jaka fantastyczna praca! Ta tekstura na blacie jest niesamowita no i biały kolor jest moim ulubionym we wnętrzach <3
    My również mamy stolik kawowy DIY – może kiedyś przy okazji wrzucę go do siebie na bloga 🙂

  4. Naprawdę jestem w szoku. Pomysł i wykonanie zasługują na pełne uznanie. Sam teraz remontuję pokój i odnawiam meble, więc domyślam się, ile pracy w to włożyłaś – szacun.

  5. Pingback: Z księżyca.
  6. Pingback: Z księżyca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *