zmiana pracy w teorii i praktyce

Zmiana pracy w teorii i praktyce

Dzisiaj poniedziałek więc będzie niezwykle poważnie. Niezwykle osobista ciekawostka na mój temat – uwielbiam zmiany. W każdym (no, prawie) aspekcie życia lubię różnorodność i nowe doświadczena. Jako nastolatka ograniczałam się do zmian wizerunku, ale w doroślejszym życiu można pozmieniać wiele jeszcze bardziej ciekawych kwestii, a taka okoliczność zawsze jest kusząca. Dla mnie. Zmiany w moim odczuciu zawsze wychodzą na dobre, lepsze. Jedna podjęta decyzja jest strzałem w dziesiątkę, inna sprawdza się mniej ale to dzięki zwrotom akcji w codzienności dzisiaj wiem coraz więcej, rozumiem coraz więcej, mam coraz więcej.

Jedną z poważniejszych i najprostszych (serio) zmian w życiu jest zmiana… pracy. Zawsze mogłam w komfortowy sposób przenieść się z jednego zawodowego środowiska do drugiego. Nigdy nie dostałam wypowiedzenia – zmiana zajęcia czy branży zawsze zaczynała i kończyła się u mnie. Dlaczego tak? Po pierwsze – większość zajęć jest monotonna a ja w rutynie wytrzymuję najwyżej parę miesięcy, po drugie – jestem takim francuskim pieskiem w życiu i muszę mieć po prostu… wygodnie. Jeżeli jakieś zajęcie ograniczało mi bardzo horyzonty, rozwój, własne plany etc. to wkrótce podejmowałam decyzję o zmianie. Trzecia kwestia – najważniejsza – poszukiwanie „swojej” branży i miejsca na rynku, czwarta (równie ważna) – hajsy. Trzeba z roku na rok zarabiać więcej i tyle. Jeżeli firma wraz z rozwojem pracownika nie może zagwarantować rozwoju wynagrodzenia to nie jest godna uwagi na dłuższą metę. Takie jest moje, surowe podejście do pracy jako konieczności w obecnym systemie. Oczywiście rozumiem, że są ludzie pracujący w danym zawodzie z pasji, powołania, którzy inaczej wartościują swoje codzienne zajęcia. Cóż, dla mnie praca to narzędzie do realizacji wyższych celów.

Zmiana pracy w teorii

Moja rada – jeśli coś Ci się w Twoim obecnym zajęciu nie podoba to już dzisiaj zacznij rozglądać się za czymś nowym. Najtrudniej zrobić pierwszy krok, później to już tylko odbieranie telefonów 🙂 Żeby doprecyzować, jeśli:

  • zżera Cię rutyna
  • nie rozwijasz się
  • Twój szef/współpracownicy tylko działają Ci na nerwy
  • zarabiasz mniej niż powinnaś/powinieneś
  • jesteś w ciągłym stresie
  • czujesz, że Twoje umiejętności nie są doceniane
  • straciłaś/łeś motywację
  • czujesz się niesprawidliwie traktowany/a
  • praca nie dostarcza Ci wyzwań
  • nie utożsamiasz się nawet w małym stopniu z wartościami firmy

to oznacza, że najwyższa pora zrobić dla siebie coś dobrego i znaleźć sobie inne miejsce. Czasem nie wiemy czego chcemy dopóki tego nie dostaniemy. Jeśli oprócz powyższych powodów zauważasz, że dodatkowo w prywatnym życiu jesteś bardziej nerwowy, mniej zmotywowany, mniej cierpliwy, bardziej chorowity – zmiana pracy może okazać się remedium na wszystkie Twoje dolegliwości.

Zmiana pracy w praktyce

Oczywiście taka gruntowna zmiana środowiska to też dużo wyzwań. Trzeba nauczyć się funkcjonować w nowej firmie, z nowymi ludźmi, przyzyczaić się do nowych reguł, miejsc, widoków… dla niektórych sam ten proces może być wymagający. Jest to jednak nic innego jak część rozwoju i drogi do, Twojego własnego, sukcesu. Ba, może nawet i szczęścia.

Moje osobiste zdanie  w kwestii zmian jest takie, że im ich więcej w życiu tym lepiej. Zmian pracy, otoczenia, miejsca zamieszkania, przyzwyczajeń, trybu życia. Nawet takich pierdół jak kosmetyki 🙂 Nowości, rozwój, wyzwania, próbowanie nowych rzeczy zawsze są lepsze niż rutyna i stagnacja.

 

zmiana pracy w teorii i praktyce
żarówa jako symbol dobrego pomysłu – foto wykonane przeze mnie 😌

 

 

A może zainteresują Cię moje wakacje z psem?

33 comments

  1. Myślę, że teraz pracownicy sa bardziej elastyczni niż kilkanaście lat temu. Rynek pracy wymaga od nas tego. Rzadko kto pracuje w jednej firmie całe życie 😉

  2. Zawsze nie mogłam za długo przebywać w jednym miejscu, po zapoznaniu się z jakąś pracą, chętnym zagłębianiem się w nią, podejmowaniu nowych wyzwań, przychodził okres wielkiej satysfakcji, ale i także pewnej monotonii, a wtedy uznawałam, ze trzeba iść dalej, szukać czegoś nowego, czegoś, co będzie mobilizować do dalszego samorozwoju. 🙂
    Bookendorfina

  3. Nie boję się zmian, ale przyznam szczerze, że są one trochę męczące. Chciałabym znaleźć dobre miejsce dla siebie do rozwoju, ale niestety to nie takie proste.

    1. Fakt, znaleźć idealne miejsce jest ciężko. Zmiany niestety trochę zawsze wymagają – samo zmierzenie się z nowym otoczeniem bywa wyzwaniem. Ja wychodzę z założenia, że trzeba próbować 🙂

  4. zmiany są bardzo potrzebne. Sama nie raz mieniałam pracę zawsze wychodziło na lepsze dla mojego rozwoju i portfela 🙂 ale podobnie jak Ty lubię zmiany 🙂 dlatego z założenia są dla mnie pozytywne „_

    1. Ogólnie rzecz biorąc zajmuję się marketingiem, trochę SM, trochę e-commerce – obecnie jest to dla mnie wystarczająco ciekawe zajęcie 😃
      Będę trzymała kciuki za znalezienie idealnego miejsca – na pewno się uda!

  5. Zgadzam się w 100% należy życiu próbować i zmieniać różne rzeczy 🙂 – ja rok temu zaczęłam pisać bloga Zwykła Panna Młoda o organizacji ślubów w sposób jak najbardziej przestępny i praktyczny dla Młodych Panien i moje życie nabrało dodatkowych kolorów, poznałam nowe możliwości i nowych ludzi dlatego nowe doświadczenia zawsze wzbogacają. Polecam!

  6. Życie, a przede wszystkim rynek pracy wymaga od nas non stop zmian, niezależnie od branży musimy się dostosować do nachodzących trendów. Tym samym dość często zmieniamy pracę, w dzisiejszych czasach rzadko kto przez całe życie pracuje tylko w jednej firmie.

  7. Ja też uwielbiam zmiany. Poza tym wychodzę z założenia, że jeśli zmiany, to tylko na lepsze. Dlatego też, gdy widziałam, że za długo tkwię w pracy, która mnie już nie rozwija – good bye! Jeszcze tyle nowych rzeczy do poznania…

  8. To bardzo indywidualna kwestia, ja np. Lubię stabilizację, jestem otwarta na zmiany ale muszę sama czuć tą potrzebę 🙂 w dzisiejszych czasach zmiana pracy nie jest wcale trudna-mamy rynek kandydata.

  9. Na szczęście zmiana pracy w praktyce obecnie jest dużo łatwiejsza – mamy rynek pracownika, a nie pracodawcy, ogłoszeń jest mnóstwo i zarobki coraz lepsze. Innymi słowy – skoro jest w czym wybierać, to dlaczego nie skorzystać i nie szukać czegoś bardziej rozwojowego?

  10. Najtrudniej zmienić pracę osobom w starszym wieku. Wiem, bo tak miał mój ojciec zmieniając pracę w wieku 55 lat. Dla ludzi w tym wieku to olbrzymie wyzwanie. Za to dla młodych 20-35 lat to coś naturalnego. Dwudziestoparolatkowie zmieniają pracę nawet 2-3 razy w roku. Takie czasy.

    1. Widzę to też na przykładzie mojej mamy, której do zmiany pracy nie mogę przekonać. Zdecydowanie młodym ludziom jest łatwiej w tej kwestii, mimo to są i tacy, którzy przed taką zmianą mają wątpliwości.

  11. Pingback: Z księżyca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *